Jak skutecznie utrudnić klientowi zakupy w sklepie internetowym?

3 błędy, które możesz popełnić projektując proces składania zamówienia.

Od podjęcia decyzji o zakupie do złożenia zamówienia, upływa maksymalnie kilka minut. Są to jednak kluczowe minuty, podczas których wiele osób rezygnuje z podjętej wcześniej decyzji. Jakie są najpopularniejsze przyczyny porzucania koszyków? Dlaczego klienci rezygnują z zakupu w ostatniej chwili?

Istnieje wiele przyczyn porzucania koszyków w sklepach internetowych. Dziś skupię się na jednym z najistotniejszych czynników, czyli na zbyt skomplikowanym procesie zakupowym. Sprawdź co zrobić, żeby zwiększyć ilość zamówień realizowanych w Twoim sklepie internetowym!

Czas działa na Twoją niekorzyść!

Obecnie czas jest jedną z najcenniejszych walut. Wszyscy się ciągle spieszymy i oczekujemy, że nasz czas będzie szanowany. Komfort klienta podczas składania zamówienia staje się jednym z ważniejszych czynników decydujących o wyborze danego miejsca. Jeśli utrudnimy klientowi życie na tym ważnym etapie, nawet mimo świetnej oferty możemy nie doczekać się finalizacji transakcji.

Im więcej czasu klient potrzebuje, aby złożyć zamówienie, tym większe ryzyko, że porzuci koszyk. Ma być maksymalnie prosto i maksymalnie szybko – bez konieczności wykonywania zbędnych lub uciążliwych dla klienta czynności.

Poniżej znajdziesz listę kilku najważniejszych błędów, które można popełnić, projektując proces składania zamówienia.

Wyeliminuj je, a znacznie zmniejszysz ilość porzucanych koszyków!

BŁĄD 1 – Konieczność zakładania konta w sklepie

Uzależniając możliwość dokonania zakupu od założenia konta w sklepie, tracimy wielu zdecydowanych na zakup klientów.

Przyczyny porzuceń koszyków - jak utrudnić zakupy w sklepie internetowym - konieczność zakładania konta

Jedną z najczęstszych przyczyn porzuceń koszyka jest konieczność rejestracji, podczas składania zamówienia

Wyobraź sobie, że robisz 5 zakupów online miesięcznie. Po roku masz już założonych aż 60 kont w różnych sklepach internetowych! Im większa popularność zakupów online, tym mniejsza skłonność klientów do rejestracji w sklepie przy każdej transakcji.

Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele:

  • niechęć przed wypełnianiem skomplikowanych formularzy, które często kojarzą nam się z zakładaniem konta w sklepie,
  • oszczędność czasu – rejestracja zwykle zajmuje więcej czasu niż wpisanie danych do wysyłki,
  • chęć zachowania prywatności – obawa, że informacje o naszych zamówieniach będą gromadzone i wykorzystywane,
  • problemy z hasłami – wiele osób nie chce ich zapisywać w przeglądarce, a papierowe notatki często giną,
  • świadomość jednorazowego zakupu – jeśli kupujemy np. lodówkę w sklepie, który zajmuje się wyłącznie sprzedażą lodówek, zakładanie konta nie ma większego sensu,
  • obawa przed otrzymywaniem niechcianych maili – oczywiście na otrzymywanie newslettera należy wyrazić osobną zgodę, ale nie wszyscy klienci są tego świadomi.

Najlepszym rozwiązaniem jest danie klientowi wyboru między dwoma opcjami: kupuję i zakładam konto lub kupuję bez zakładania konta w sklepie.

Dzięki temu utrzymujemy możliwość zbierania ważnych dla nas danych i utrzymywania lepszego kontaktu z klientami. Jednocześnie nie blokujemy możliwości zakupu osobom, które z różnych powodów nie chcą w ten sposób się z nami na stałe wiązać.

BŁĄD 2 – Nadmiernie rozbudowany formularz zamówienia

Sprzedawca chciałby „wyciągnąć” z klienta jak najwięcej informacji, które później może wykorzystać do promocji innych produktów czy usług. Z kolei klient nie chce się dzielić swoimi danymi – ze względu na wydłużający się czas składania zamówienia i potrzebę prywatności. Jak pogodzić te dwa, sprzeczne podejścia?

Jeśli zależy Ci na zbieraniu danych od klientów, możesz zaoferować np. dodatkowy rabat za założenie konta w sklepie. W takim formularzu możesz zadać kilka dodatkowych pytań, np. o datę urodzenia w celu przesłania specjalnej, urodzinowej oferty.

W podstawowym formularzu zamówienia bez rejestracji skup się jedynie na informacjach niezbędnych do zrealizowania zamówienia. Najczęściej będzie to: imię, nazwisko, e-mail i adres wysyłki.

BŁĄD 3 – Konieczność wpisywania ponownie tych samych danych

Chyba nikt nie lubi wypełniać formularzy – szczególnie, jeśli kilka razy musi wpisywać te same dane.

W sytuacji, w której oferujemy możliwość wystawienia faktury za zamówienie, oprócz klasycznego formularza trzeba stworzyć dodatkowy, w którym będzie można wpisać dane firmy – mamy już dwa miejsca do uzupełniania danych.

Przyczyny porzuceń koszyków - jak utrudnić zakupy w sklepie internetowym - ponowne wpisywanie tych samych danych

Niektóre sklepy udostępniają również osobny, trzeci formularz do wpisania informacji o adresie dostawy…

Warto zadać sobie pytanie: czy wszystkie z tych formularzy są niezbędne do zrealizowania zamówienia?

Istnieje kilka sposobów zbierania większej ilości danych w przyjazny dla klienta sposób. Można np.:

  • stworzyć dwa warianty formularza wyświetlane w zależności od wybranej opcji: firma/osoba prywatna,
  • udostępnić autouzupełnianie formularzy,
  • wprowadzić możliwość automatycznego kopiowania danych pomiędzy poszczególnymi formularzami, np. w sytuacji, w której adres dostawy jest taki sam, jak dane do faktury,
  • stworzyć nieaktywne formularze, które można uaktywnić jednym kliknięciem w przypadku, w którym klient potrzebuje z nich skorzystać, np. dane do faktury.

Warto dodać, że każda rozbudowa formularza o dodatkowe pola powinna być dla klienta zrozumiała. Jeśli jest taka potrzeba, warto wstawić dodatkowe komunikaty z instrukcjami.

Im mniej kliknięć, tym lepiej

Im mniej kliknięć dzieli klienta od finalizacji transakcji, tym lepiej. Pamiętaj, że Twój kontakt z klientem nie powinien ograniczać się wyłącznie do spraw związanych z realizacją zamówienia.

Jeśli chcesz pozyskać więcej danych, warto utrzymywać ze swoimi klientami stałe relacje. To z pewnością przełoży się również na ilość zamówień składanych w Twoim sklepie!



Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. OK, rozumiem