Czy warto dawać za darmo?

Ostatnio napisał do mnie subskrybent tego oto bloga, który to zapisał się na listę adresową, pobierając całkiem za darmo ebooka o tym, jak w 15 minut można zamienić subskrybenta w płacącego klienta.

Ty też możesz pobrać tego ebooka – na samym dole zobaczysz taką żółtą okładkę, podaj tam swój email i już.

Jeśli zapiszesz się na taką listę, oprócz ebooka, otrzymasz ode mnie tez kilka maili wysyłanych co kilka dni. Mają one na celu poprowadzić Cię (i innych subskrybentów) krok po kroku, przez cały proces przygotowania formularza, stworzenia lead magnetu i zrobienia oferty jednorazowej One Time Offer.

O co zapytał subskrybent?

Na jednego z takich maili odpowiedział Adam, który zapytał wprost: Czy warto coś takiego robić? Czy warto dawać coś za darmo? A jeśli tak, to co to mogłoby być, zakładając, że ma on sklep z odzieżą damską.

W nieco krótszej formie niż ten artykuł, odpowiedziałem wyczerpująco. A chwilę później pomyślałem, że to też dobry temat na vloga i się trochę rozgadałem.

Ruch na sklepie

Na Twój sklep, stronę, bloga, ofertę wchodzi wiele osób, w różnym celu, a ostatecznie i tak spośród nich kupuje tylko bardzo, bardzo niewielki procent.

Część tylko się rozgląda, inni porównują ceny a jeszcze inni nawet jeszcze nie wiedzą, że potrzebują tego, co Ty sprzedajesz 🙂

I co się wtedy dzieje?

Ta znacząca większość ruchu, który zgromadzisz na sklepie po prostu przepada… często bezpowrotnie

Nie ma się co dziwić, bo nie jest łatwo przekonać kogoś podczas pierwszej wizyty od razu do zakupu… tym bardziej, że ten ktoś w ogóle nie chce jeszcze kupić

Budowanie lejka sprzedażowego

Sprzedać jest ciężko, ale już nieco łatwiej jest poprosić kogoś o adres email. Oczywiście również tylko mała część wszystkich odwiedzających zechce zostawić do siebie kontakt, ale dzięki temu i tak znacznie efektywniej jesteś w stanie wykorzystać cały ruch ze sklepu.

Dla uproszczenia, spójrz na przykład.

W ciągu dnia, na sklep wchodzi 1000 osób.

Tylko jedna z nich dokona zakupu.

Pozostałe 999 osób przepada, bo nie chcą jeszcze kupić, nie są przekonani, albo w ogóle nie przyszli tutaj kupić.

Tym samym tracisz 999 osób.

A gdyby spróbować wziąć kontakt – adres email od tych odwiedzających?

Załóżmy, że uda Ci się zebrać 20 adresów ze 1000 odwiedzających. To bardzo dobry wynik, i może być realny.

Zauważ też, że to aż 20 razy więcej osób niż tych, co dokonali zakupu.

Jeśli jesteśmy w tym miejscu, to warto wspomnieć o remarketingu. Aby te 999 osób nie przepadło, możesz kierować do nich reklamy remarketingowe, tym samym zwiększasz szansę, że oni jeszcze wrócą. Ale to nie temat na teraz 🙂

Po co mi czyjś adres email?

Jest zauważalnie większe prawdopodobieństwo, że uda Ci się nawiązać kontakt z kimś kto zostawił Ci adres email, niż z kimś kto tylko wszedł na stronę i zaraz uciekł.

W skrócie, jeśli dasz subskrybentowi wartość, zbudujesz relację, to jest szansa, że w końcu coś od Ciebie kupi. Może nie jutro, nie za miesiąc, ale za rok.

Może w końcu nadejdzie taki moment, że ta osoba będzie potrzebować produktu, który Ty sprzedajesz… Jak myślisz, będzie od nowa szukać w sieci, porównywać, czytać, sprawdzać, czy od razu przypomni sobie o Tobie, Twoich wiadomościach i o tym, że jesteś teraz rozwiązaniem jej problemu.

W uproszczenia, tak to powinno działać 🙂

Dlaczego ktoś miałby zostawić email

Nic nie ma za darmo 🙂 Abyś dostał od kogoś adres, musisz go czymś zachęcić, dać coś w zamian. Musisz mieć Lead Magnet, którym przyciągniesz do siebie potencjalnych klientów.

I tutaj właśnie będzie odpowiedź na drugie pytanie, czyli co dać takiemu klientowi za darmo.

Kilka przykładowych lead magnetów, z różnych branż wymieniałem tutaj blog.betimes.pl/przyklady-lead-magnet

Co dać za darmo?

Trzymajmy się przykładu i pytania. Mamy sklep odzieżowy dla kobiet. Skoro masz sklep, to pewnie znasz swoją grupę docelową. I z pewnością nie są to kobiety w ujęciu ogólnym. Może sprzedajesz ubrania kobietom młodym, albo bardzo młodym, a może starszym? Może masz ciuszki w rozmiarze XXXXL? A może jest to odzież znacznie wyższej jakości, przez co celujesz w bardziej majętne panie…

Jakkolwiek by nie było, odpowiedz sobie na pytanie, kim jest Twój klient, jakie ma problemy i czego potrzebuje.

I przygotuj coś, co rozwiąże jego problem lub pomoże mu.

I teraz konkretne przykłady, które przyszły mi do głowy podczas nagrywania vloga.

  • Lista 15 zasad, jak się ubierać by wyglądać szczuplej
  • Ebook ze zdjęciami stylizacji na każdy dzień pracy
  • Checklista – X rzeczy, które trzeba mieć w szafie, aby zawsze było się w co ubrać
  • Lista 10 zasad ubioru kobiet z klasą
  • Albo ostatecznie możesz dać 20% zniżki na pierwsze zakupy – nie na każdego to działa 🙂

To ogrom pracy

Spójrz jednak, jak ogromną wartość dajesz swoim klientkom… w szybki sposób rozwiązujesz ich problem, pomagasz im… Który sklep zapamiętają dłużej? Ten który pokazał im się w porównywarce cen, czy ten, który dał im ebooka ze stylówkami na cały tydzień ?

Czy warto dawać coś za darmo? Newsletter, zniżka

Czy to aż tak wiele pracy? Bez wkładu pracy nie ma efektów, a to przecież Twój biznes, więc chyba warto?

Prosty formularz, czy popup z kodem zniżkowym zrobisz w 15 minut i wkleisz na swój sklep. Możesz już zbierać adresy i wyłapać choć ciut więcej osób, które zamierzało porzucić Twój sklep.

Potem na spokojnie, możesz przygotować Lead Magnet, a kiedy będzie gotowy wrzucić na stronę. Po jakimś czasie, możesz go zmienić i zobaczyć, co będzie bardziej skuteczne.

Czy warto dawać za darmo?

Jeśli jeszcze tego nie robisz, to zacznij a przekonasz się sam. Zauważ, że skupiłem się tutaj na zbieraniu adresów i podarowaniu w zamian jakiegoś ebooka, checklisty…

Dawać za darmo możesz masę innych wartości. Np. możesz dzielić się wiedzą… pisać bloga branżowego, zamiast checklisty, zrób serię artykułów na dany temat. Ktoś, kto będzie szukał tego w sieci, być może trafi na Twój tekst, a potem, po nitce, do kłębka, trafi do Twojego sklepu 🙂

Możliwości jest wiele…

Daj znać w komentarzu, czy masz już pomysł na swój lead magnet.



Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie ze strony oznacza zgodę na ich zapis lub odczyt wg ustawień przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w polityce prywatności. OK, rozumiem